Spektakl "Listy starego diabła do młodego"
Są spektakle, o których trudno opowiedzieć, nie zdradzając zbyt wiele
„Listy starego diabła do młodego” to właśnie jeden z nich.
Wszystko zaczyna się od słynnego tekstu C.S. Lewisa. Korespondencja starego, doświadczonego diabła z jego młodym podopiecznym zamienia się na scenie w błyskotliwe, ironiczne, a momentami niepokojąco trafne studium człowieka.
Naszych słabości · Samooszukiwania się · Pychy · Miłości · Lęku
I tych drobnych kompromisów z samym sobą, które z biegiem czasu nabierają ciężaru, którego wcześniej nie dostrzegaliśmy.
Jest tu dużo humoru - ale nie jest to komedia, o której zapomina się w drodze do domu.
Dobro i zło pojawiają się tu bez kazań i gotowych recept.
Monodram od dłuższego czasu gromadzi pełne sale w całym kraju. Jedni wychodzą z uśmiechem, inni - w poruszającym milczeniu, a słowa usłyszane ze sceny jeszcze długo wracają w rozmowach - z innymi i z samym sobą.


